Co to jest i po co ludzie to biorą
Badań nad samym aminokwasem tyrozyną jako suplementem jest niewiele i są niespójne.
Tyrozyna to aminokwas, który organizm przerabia na dopaminę i noradrenalinę, przekaźniki w mózgu. Pomysł jest prosty. Gdy te przekaźniki są chwilowo wyczerpane, dodatkowa tyrozyna miałaby je uzupełnić.
Co pokazują badania
Najlepsze zestawienie to przegląd z 2015 roku badań na zdrowych i chorych. Autorzy piszą, że tyrozyna wydaje się poprawiać myślenie, ale tylko w krótkich sytuacjach stresowych lub wymagających umysłowo, kiedy układ przekaźników działa prawidłowo, a dopamina lub noradrenalina są chwilowo wyczerpane. W leczeniu chorób i w wysiłku fizycznym potencjał ocenili jako ograniczony lub minimalny. To przegląd narracyjny, bez jednej sumarycznej liczby, więc wniosek jest wskazówką, nie miarą.
Nowsze badania sportowe pokazują, jak niespójnie to wychodzi. W próbie na 12 kolarzach najpierw męczono umysł godzinnym testem Stroopa, a potem kolarze jechali do wyczerpania. Po tyrozynie wytrzymali średnio 460 sekund wobec 399 po placebo, czyli około 16 procent dłużej, a zmęczenie odczuwane rosło wolniej. Autorzy mówią o wstępnych wynikach i potrzebie większych badań. Dwanaście osób i jedna sytuacja to za mało na uogólnienie.
W próbie na 8 piłkarzach, którzy jechali sprinty przez 92 minuty w upale, tyrozyna nie zmieniła ani mocy szczytowej, ani trafności decyzji, ani nastroju. Obie próby były krótkie, jednorazowe i na zdrowych sportowcach, więc obie są sygnałem, nie rozstrzygnięciem.
Dawki, które badano
Piłkarze dostali 150 mg na kilogram masy ciała, a kolarze 300 mg na kilogram, jednorazowo przed wysiłkiem. Dla osoby ważącej 80 kg to 12 g i 24 g. To opis badań, nie zalecenie. Nie podajemy górnej granicy, bo nie otworzyliśmy źródła, które by ją określało.
Kto powinien uważać
W otwartych tu pracach nie opisano działań niepożądanych, ale nie szukano ich systematycznie. Skoro próby używały gramów, a nie miligramów, brak danych dotyczy właśnie tych ilości. Ponieważ tyrozyna jest materiałem do budowy dopaminy i noradrenaliny, osoby przyjmujące leki działające na te przekaźniki, na przykład na depresję, powinny zapytać lekarza. Opisu interakcji w użytych źródłach nie ma. Dla ciąży i karmienia też brakuje danych. Czy tyrozyna jest w Polsce sprzedawana zgodnie z przepisami i jak wygląda jej status w sporcie, nie sprawdzono na stronach urzędowych.
Co z tego wynika
Do codziennego użytku tyrozyna nie ma tu nic, co byłoby udowodnione. Pojedyncze wyniki u zmęczonych kolarzy i brak wyniku u piłkarzy to za mało na zakup. Jeśli czujesz ciągły brak energii i skupienia, najpierw zmierz, ile śpisz, i pomyśl o badaniach krwi, a nie o aminokwasie.