Co to jest i po co ludzie to biorą
Po ciężkim treningu łatwo uwierzyć, że mięśnie trzeba „odbudować” aminokwasem, który organizm i tak wytwarza sam. Glutaminę reklamuje się jako wsparcie regeneracji, odporności sportowców i jelit. Zebrane badania nie potwierdzają tych obietnic u zdrowych ludzi.
Co pokazują badania
Metaanaliza 25 badań na dorosłych sportowcach (47 badań w przeglądzie) uznała, że glutamina na ogół nie wpływa na odporność, wydolność tlenową ani skład ciała. Wyszły dwie drobne zmiany. Masa ciała spadła średnio o 1,4 kg, a liczba neutrofilów (jednego z rodzajów białych krwinek) była niższa przy dawkach powyżej 200 mg na kilogram masy ciała. Trudno uznać to za korzyść.
Na jelita i ich szczelność glutamina też nie wpłynęła. Metaanaliza 10 badań na 352 osobach, średnio 46-letnich i z różnymi chorobami, nie znalazła istotnej zmiany przepuszczalności jelit. Jedyna podgrupa z wynikiem dotyczyła dużych dawek i krótkiego czasu, ale streszczenie podaje próg raz jako 30 g, raz jako 30 mg dziennie, więc nie traktuję go jako pewnego.
W szpitalu historia jest pouczająca. Metaanaliza 22 badań na 2170 chorych z oparzeniami widziała skrócenie pobytu o około 8 dni i lepsze gojenie, ale autorzy zaznaczyli, że to wynik małych badań z jednego ośrodka, i nie zalecili rutynowego stosowania. Potem badanie na 1209 chorych z ciężkimi oparzeniami opublikowane w NEJM nie wykazało skrócenia pobytu (czas do wypisu 40 dni przy glutaminie wobec 38 dni przy placebo). Śmiertelność po 6 miesiącach wyniosła 17,2% i 16,2%. Małe badania pokazały więcej, niż potwierdziło duże.
Metaanaliza 12 badań pokazała niższą glukozę na czczo i CRP po glutaminie (Hasani), ale to wskaźniki laboratoryjne, nie zdrowie, a wyniki bardzo się różniły między badaniami.
Dawki, które badano
U chorych na oparzenia 0,5 g na kilogram dziennie, czyli około 35 g dla osoby 70 kg. W metaanalizie sportowców neutrofile spadały od 200 mg na kilogram. To dane z bardzo różnych populacji i nie ma wśród nich dawki sprawdzonej jako korzystna dla zdrowych trenujących. Górnych granic z oficjalnego źródła nie sprawdzano.
Kto powinien uważać
Najpoważniejszy sygnał dotyczy chorych w stanie krytycznym. Redakcyjne omówienie z 2015 roku opisuje duże badanie, w którym suplementacja glutaminy u chorych z niewydolnością wielu narządów zwiększyła śmiertelność. W badaniu u chorych na oparzenia nie odnotowano istotnych różnic w poważnych zdarzeniach niepożądanych. Danych o długotrwałym stosowaniu u zdrowych dorosłych w przejrzanych badaniach nie ma, więc bezpieczeństwo uznaję za słabo opisane.
Co z tego wynika
Glutaminy do treningu nie kupiłbym. U zdrowych sportowców badania nie widzą efektu, a w medycynie jej rola okazała się mniejsza, niż sugerowały pierwsze wyniki. Jeśli masz problemy z jelitami lub chorujesz, szukaj przyczyny u lekarza, bo proszek tego nie zastąpi.