Co to jest i po co ludzie to biorą
L-karnityna trafia do tabletek „spalających tłuszcz”, bo w organizmie pomaga przenosić kwasy tłuszczowe do miejsc, gdzie się je spala. Stąd pomysł, że dodatkowa porcja przyspieszy odchudzanie i pomoże wytrzymać dłuższy wysiłek. To hipoteza, a badania sprawdzają, ile z niej zostaje w praktyce.
Co pokazują badania
Najwięcej danych dotyczy masy ciała i wynik jest skromny. Metaanaliza 37 badań na 2292 osobach wyliczyła spadek masy o 1,21 kg, BMI o 0,24 i tkanki tłuszczowej o 2,08 kg. Druga metaanaliza 43 badań dała 1,13 kg i dodała, że efekt widać tylko u osób z nadwagą i otyłością. Trzecia, z 9 badań na 911 osobach, dała 1,33 kg i pokazała, że wielkość utraty masy malała z czasem trwania suplementacji. Wyniki wyraźnie się między badaniami różniły. Dla kogoś bez nadwagi te dane nie mówią o żadnej korzyści.
Dla sportowców dowody są słabsze. Przegląd 11 badań wskazuje, że przy wysiłku o dużej intensywności niektóre próby widziały niższe odczuwane zmęczenie, wyższą moc szczytową w teście Wingate i więcej powtórzeń w wyciskaniu nogami. Uwzględnił jednak różne formy karnityny i dawkowania, a przy wysiłku umiarkowanym poprawy nie znalazł. Z abstraktu nie da się wyczytać zbiorczej wielkości efektu.
Przy cukrzycy typu 2 metaanaliza 21 prób pokazała, że każdy gram karnityny dziennie obniżał HbA1c o 0,16 punktu procentowego (przedział od -0,32 do -0,01), ale statystyczna niejednorodność sięgała 94%, więc autorzy radzą traktować wynik bardzo ostrożnie. To dane o chorych, nie o zdrowych.
Dawki, które badano
Metaanaliza masy ciała wskazała najlepszy efekt przy około 2 g dziennie. W przeglądzie sportowym przewlekle podawano 1-3 g dziennie przez 4-24 tygodnie, a jednorazowo 3-4 g. W metaanalizie u chorych na cukrzycę liniowe zmiany cholesterolu i glukozy opisano do 4 g dziennie. Górnej granicy z oficjalnego źródła nie sprawdzano.
Kto powinien uważać
Poziom karnityny obniża się u osób przyjmujących walproinian, lek przeciwpadaczkowy (przegląd z 1991 roku). Dowody łączące to z uszkodzeniem wątroby autorzy nazwali ograniczonymi i niejednoznacznymi. Autorzy zalecają w tej grupie pomiar poziomu karnityny, więc suplementację powinien wtedy ustalać lekarz. U osób dializowanych badanie na 46 chorych stosowało 2 g dziennie przez 3 miesiące i nie wykazało różnic w wydolności sercowo-oddechowej; to także sprawa dla lekarza.
Inna forma, acetylokarnityna, została w przeglądzie 40 badań nad bólem neuropatycznym uznana za prawdopodobnie nieskuteczną lub szkodliwą w neuropatii po chemioterapii. To nie jest ta sama substancja, a ten sam przegląd poparł ją przy neuropatii cukrzycowej, więc forma i wskazanie mają znaczenie. Badania z abstraktów nie podają działań niepożądanych zwykłej L-karnityny. Danych o ciąży w przejrzanych badaniach nie ma.
Co z tego wynika
Jeśli nie masz nadwagi, naszym zdaniem nie ma powodu, by kupować karnitynę. Dla osoby z nadwagą to w badaniach około kilograma więcej niż w grupie kontrolnej, i to przy dużych różnicach między próbami. Dla sportowców dowody są zbyt słabe, żeby cokolwiek obiecywać. Przy lekach przeciwpadaczkowych lub dializach decyzja należy do lekarza.