Co to jest i po co ludzie to biorą
Lawenda w suplementach pojawia się w dwóch zupełnie różnych formach. Jedna to kapsułki z olejkiem lawendowym do połykania, z których najlepiej zbadana jest standaryzowana wersja o nazwie silexan. Druga to olejek do wdychania, czyli aromaterapia. Sprzedawane są jako sposób na niepokój i lepszy sen, ale badania dotyczą każdej z tych form osobno, więc nie wolno ich mieszać.
Co pokazują badania
Dla kapsułek najsilniejszy wynik dotyczy niepokoju, nie snu. Przegląd z 2022 roku porównał 12 ziół w 29 badaniach na dorosłych z lękiem lub lękiem poniżej progu choroby. Silexan obniżył wynik skali lęku HAMA średnio o 3,8 punktu względem kontroli (przedział od 1,3 do 6,3). Autorzy podają też, że prawdopodobnie zmniejszał objawy bezsenności, ale to wynik pomocniczy. Starszy przegląd trzech prób, objął 280 osób przyjmujących silexan w dawce 80 mg dziennie. W grupach na silexanie wynik skali lęku spadł o 10-16 punktów, choć to zmiana przed i po, a nie różnica względem placebo. W lęku uogólnionym silexan wypadł porównywalnie z lorazepamem (lekiem przeciwlękowym na receptę), choć porównywano dawkę 0,5 mg.
Tu jednak trzeba hamulca. NCCIH, amerykański urząd badający medycynę uzupełniającą, zauważa, że badania nad doustnym olejkiem lawendowym mają małe próby i nie miały niezależnego finansowania ani testowania. To nie unieważnia wyników, ale każe je traktować ostrożniej.
Co z samym snem? Dla olejku lawendowego metaanaliza z 2025 roku połączyła 11 badań z 628 dorosłymi i znalazła poprawę jakości snu (standaryzowana różnica średnich minus 0,56, przedział od minus 0,96 do minus 0,17). Autorzy zastrzegają, że liczba i jakość badań są ograniczone, a streszczenie nie podaje, w jakiej formie olejek stosowano. NCCIH pisze natomiast, że nie jest jasne, czy aromaterapia lawendą pomaga w niepokoju, stresie czy jakości snu, choć część osób zgłasza poprawę samopoczucia. Naszym zdaniem trzeba tu uważać, bo zapach trudno ukryć przed uczestnikiem, więc badanie z placebo nie jest naprawdę zaślepione.
Dla zdrowej osoby z kłopotami z zasypianiem w przejrzanych źródłach nie ma badania kapsułek lawendy, w którym sen byłby głównym wynikiem.
Dawki, które badano
W przeglądzie badań silexanu uczestnicy dostawali 80 mg dziennie przez 6 do 10 tygodni. Sieciowa metaanaliza 5 prób (524 osoby na 80 mg i 121 na 160 mg) wskazała, że dawka 160 mg dała większy spadek wyniku HAMA niż 80 mg, ale przedziały ufności nie wykluczały braku różnicy. W przeglądzie lawendy na lęk autorzy zaznaczają, że projekty badań bardzo się różniły, zwłaszcza przy podaniu innym niż doustne. Górnej granicy bezpieczeństwa nie podajemy, bo nie otworzyliśmy źródła, które ją ustala.
Kto powinien uważać
NCCIH pisze, że doustna lawenda wydaje się bezpieczna przy krótkim stosowaniu w dawkach z badań, ale możliwe są biegunka, ból głowy, mdłości i odbijanie. Teoretycznie może wchodzić w interakcje z lekami uspokajającymi i ziołami o takim działaniu, co jest ważne przed zabiegiem operacyjnym. Aromaterapia może według NCCIH wywołać ból głowy lub kaszel, a produkty na skórę mogą uczulać; opisano też kilka przypadków obrzmienia tkanki piersi u dzieci, choć nie wiadomo, czy lawenda była przyczyną. W ciąży i podczas karmienia piersią wiadomo o bezpieczeństwie niewiele.
Co z tego wynika
Jeśli szukasz czegoś na niepokój, kapsułki silexanu mają kilka badań z placebo i istotny wynik w metaanalizie ziół. Dotyczą jednak osób z lękiem lub lękiem poniżej progu choroby, a nie zdrowych, i nie miały niezależnego finansowania. Jeśli chcesz tylko lepiej spać, lawenda nie jest pierwszym wyborem. Dowody na sen są słabe, a w tym tekście nie sprawdzano, co działa lepiej. Jeśli lęk przeszkadza w życiu codziennym, idź do lekarza.