Co to jest i po co ludzie to biorą
Kordyceps to grzyb pasożytniczy, używany w tradycyjnej medycynie chińskiej. W suplementach zwykle spotkasz uprawianą wersję, na przykład Cordyceps militaris, albo grzybnię hodowaną w laboratorium. Ludzie biorą go dla energii, wytrzymałości na treningu i wsparcia odporności.
Literatury jest mało. Wyszukiwanie w PubMed nie znalazło przeglądu systematycznego, czyli zestawienia wszystkich badań na ten temat. Są za to pojedyncze próby, przeważnie na kilkunastu osobach.
Co pokazują badania
Zacznijmy od tego, o co pytają najczęściej, czyli od wytrzymałości. Badanie z 2004 roku objęło 22 wytrenowanych kolarzy, którzy przez 5 tygodni brali 3 g dziennie preparatu z Cordyceps sinensis albo placebo. Po tym czasie VO2max (maksymalny pobór tlenu, wskaźnik wydolności) i czas przejazdu na czas nie różniły się między grupami. Autorzy piszą, że suplement nie poprawił wytrzymałości. To jedna próba na jednej grupie sportowców, ale jest to bezpośredni test tego, co kordyceps ma obiecywać.
Nowsze badanie z 2026 roku dotyczyło 12 aktywnych młodych mężczyzn. Dostali 1 g ekstraktu z Cordyceps militaris lub placebo pół godziny przed wyczerpującym testem na rowerze. Po wysiłku reakcje w teście Stroopa (szybkie nazywanie kolorów) były szybsze o ok. 70 ms po kordycepsie niż po placebo (964 ms wobec 1034 ms). Szczytowy pobór tlenu się nie zmienił. Przy dwunastu uczestnikach i kilku mierzonych wskaźnikach taki wynik jest tylko sygnałem do dalszych badań.
Regeneracją zajęło się badanie na 14 młodych dorosłych, którym pobierano próbki mięśnia po intensywnym wysiłku. Kordyceps (1 g Cordyceps sinensis) osłabił napływ uszkodzonych komórek i przyspieszył pojawienie się komórek macierzystych. Autorzy nazywają to pierwszym dowodem u ludzi na przyspieszenie ustępowania uszkodzeń po wysiłku. To jednak wynik laboratoryjny. Badanie nie sprawdzało, czy ktoś szybciej wracał do formy.
Za odpornością stoi próba na 79 zdrowych dorosłych. Przez 8 tygodni brano 1,68 g dziennie ekstraktu z grzybni. Aktywność komórek NK (komórek odpornościowych niszczących zainfekowane komórki) wzrosła o 38,8 procent względem grupy kontrolnej. Autorzy piszą, że preparat jest bezpieczny i skuteczny, ale zmierzono tylko wskaźnik, a nie zachorowania. Wyższa liczba w teście nie musi oznaczać mniej przeziębień.
Kombinacja kordycepsu i rodiolki w badaniu na 14 osobach lekko poprawiła skład ciała podczas treningu wytrzymałościowego, ale nie zmieniła cholesterolu ani wskaźników stresu oksydacyjnego. Połączenie dwóch ziół nie mówi, który z nich zadziałał.
Dawki, które badano
Były to 1 g jednorazowo, 3 g dziennie przez 5 tygodni oraz 1,68 g dziennie przez 8 tygodni. Preparaty różniły się gatunkiem i sposobem produkcji, więc nie da się wyznaczyć wspólnej dawki. To dane z badań, nie zalecenie. Górnej granicy bezpieczeństwa nie podajemy, bo żadne z otwartych źródeł jej nie określa.
Kto powinien uważać
Streszczenia tych prób nie opisują poważnych działań niepożądanych, ale badania były krótkie i małe. Dłuższych danych o bezpieczeństwie nie mamy. Jeśli bierzesz leki działające na układ odpornościowy albo masz chorobę autoimmunologiczną, zapytaj lekarza, bo jeden z preparatów zwiększał aktywność komórek NK, a interakcji nie badano. To samo dotyczy ciąży i karmienia piersią, gdzie danych brakuje.
Co z tego wynika
Dla osoby, która chce lepszej wytrzymałości, jedyny bezpośredni test nie pokazał żadnego efektu, więc kordyceps nie jest rozsądnym zakupem. Pozostałe wyniki to wskaźniki laboratoryjne z prób na kilkunastu osobach. Zmieniłoby to dopiero większe badanie z mierzalnym efektem, na przykład czasem biegu albo liczbą infekcji.