Co to jest i po co ludzie to biorą
Reishi to nazwa japońska grzyba Ganoderma lucidum, po chińsku lingzhi. Od wieków występuje w tradycyjnej medycynie azjatyckiej, a dziś kupuje się go jako proszek, kapsułki, ekstrakt albo olej ze spor. Ludzie biorą go na odporność, zmęczenie, stres, sen, a czasem na cukier i cholesterol.
Obietnic jest dużo, a ludzkich dowodów mniej, niż sugerują opisy produktów. Mówimy to od razu, zanim wejdziemy w badania.
Co pokazują badania
Najmocniejszy dokument to przegląd Cochrane z 2015 roku, czyli zestawienie wszystkich znalezionych prób z losowym przydziałem. Objął 5 badań na łącznie 398 osobach, a w trzech z nich, użytych do obliczeń, wszyscy mieli cukrzycę typu 2. Reishi w dawce 1,4-3 g dziennie przez 12-16 tygodni porównywano z placebo, czyli tabletką bez substancji czynnej. Efekt na HbA1c (miarę średniego cukru z ostatnich miesięcy) wyniósł -0,10 punktu procentowego, przy przedziale ufności od -1,05 do 0,85. Przedział obejmuje zero, więc nie ma podstaw, by mówić o spadku. Podobnie było z cholesterolem całkowitym. Jakość badań była w większości niejasna.
Nowsze badanie na 110 osobach z podwyższonymi lipidami testowało olej ze spor reishi przez 12 tygodni. Autorzy raportują niższy cholesterol i trójglicerydy niż w grupie placebo. To jedna próba, innego produktu niż w Cochrane, i pojedyncze badanie nie przeważa przeglądu.
Przy zmęczeniu mamy próbę na 132 pacjentach z neurastenią, czyli przewlekłym zmęczeniem z zaburzeniami samopoczucia. Po 8 tygodniach 51,6 procent osób przyjmujących ekstrakt polisacharydowy oceniono jako poprawione bardziej niż minimalnie, w porównaniu z 24,6 procent w grupie placebo. Wynik jest wyraźny, ale to jedno badanie jednego produktu u chorych, a nie u zdrowych ludzi szukających więcej energii.
Jeśli chodzi o odporność i raka, przegląd z 2023 roku objął 39 badań z różnymi grzybami, w większości małych i nielosowych. Jego autorzy uznali, że dowody nie wystarczą do rutynowego zalecania grzybów chorym na raka. Reishi to tylko jeden z grzybów w tym zestawieniu.
Dawki, które badano
W przeglądzie Cochrane było to 1,4-3 g dziennie przez 12-16 tygodni. W badaniu na zmęczenie podawano 1,8 g ekstraktu polisacharydowego trzy razy dziennie przez 8 tygodni. W teście bezpieczeństwa 16 zdrowych ochotników brało 2 g ekstraktu dwa razy dziennie przez 10 dni i nie zgłosiło niepożądanych skutków. To dane z badań, nie zalecenie. Górnej granicy bezpieczeństwa nie podajemy, bo żadne z otwartych źródeł jej nie określa.
Kto powinien uważać
Reishi nie jest wolne od ostrzeżeń. Analiza zgłoszeń z bazy WHO wskazała Ganoderma lucidum wśród produktów najczęściej powiązanych z poważnymi zdarzeniami niepożądanymi. Autorzy zaznaczają, że związek przyczynowy pozostał niejasny, bo dane były niepełne. Czytaj to jako sygnał do ostrożności, nie jako dowód szkodliwości.
W małym badaniu na 29 mężczyznach z zespołem wojny w Zatoce wyższa dawka reishi nasiliła objawy w porównaniu z placebo. Autorzy opisują wynik jako wstępny. Osoby w trakcie leczenia onkologicznego, w ciąży albo biorące leki na stałe powinny najpierw zapytać lekarza, bo w tych źródłach nie ma danych o interakcjach.
Co z tego wynika
Naszym zdaniem reishi nie jest wartym zakupu suplementem na cukier ani cholesterol, bo przegląd Cochrane nie znalazł tam efektu. Na zmęczenie jest jedna próba u chorych, której nie uogólniaj na zdrowych ludzi. Jeśli czujesz się przewlekle zmęczony, zrób najpierw badania krwi i porozmawiaj z lekarzem. Grzyb nie powinien opóźnić ustalenia przyczyny.