Co to jest i po co ludzie to biorą
Niepokalanek mnisi, po łacinie Vitex agnus-castus, to krzew, a suplement robi się z jego owoców. W badaniach sprawdzano go u kobiet z napięciem przed miesiączką, w menopauzie i przy utajonej hiperprolaktynemii. Preparaty różnią się między badaniami, a autorzy metaanalizy piszą, że opisy leku w większości prób są niepełne, co komplikuje ocenę.
Wszystkie opisane tu próby dotyczą kobiet.
Co pokazują badania
Zacznijmy od zespołu napięcia przedmiesiączkowego (PMS), czyli zestawu objawów fizycznych i psychicznych w drugiej połowie cyklu. Przegląd z 2017 roku znalazł 17 badań z losowym przydziałem; 13 z 14 porównań z placebo lub innym preparatem dało wynik na korzyść niepokalanka. Autorzy ostrzegają jednak, że większość prób ma wysokie ryzyko błędu, wyniki bardzo się między sobą różnią (heterogeniczność 91 procent) i widać ślady, że negatywne badania nie były publikowane. Ich zdaniem uśredniony efekt należy traktować jako orientacyjny i w najlepszym razie zawyżony.
Dokładniejsza jest metaanaliza z 2019 roku. Z 21 prób tylko trzy (520 kobiet) spełniły kryteria dobrego opisu preparatu i prowadzenia badania. W tych trzech kobiety brały dwa konkretne ekstrakty i miały 2,57 razy większą szansę na ustąpienie objawów niż po placebo (przedział 1,52 do 4,35). To najmocniejszy argument za niepokalankiem, ale dotyczy dwóch preparatów, nie ziela w ogóle, a większości pozostałych prób, jak piszą autorzy, nie da się użyć jako dowodu przez niepełny opis preparatów.
Z pojedynczych prób można wymienić irańską z 2012 roku: 128 kobiet z PMS, 6 cykli, ekstrakt kontra placebo, istotna poprawa w kwestionariuszu objawów. Ocena opierała się na kwestionariuszu, który wypełniały same kobiety.
Z menopauzą jest gorzej. Badanie na 100 kobietach w późnym okresie okołomenopauzalnym lub po menopauzie trwało 16 tygodni i oceniało mieszankę niepokalanka z dziurawcem. Nie było różnicy względem placebo w liczbie uderzeń gorąca ani w skalach objawów, a obie grupy poczuły się lepiej. Ta próba dotyczy kombinacji, więc nie mówi, co zrobiłby sam niepokalanek.
Przegląd z 2013 roku wspomina też dwie próby przy utajonej hiperprolaktynemii (podwyższona prolaktyna, hormon z przysadki). W jednej niepokalanek obniżał prolaktynę lepiej niż placebo, w drugiej wypadł podobnie do bromokryptyny, leku na prolaktynę. To sugeruje, że ziele działa na układ hormonalny.
Dawki, które badano
W próbie z Iranu było to 40 kropli ekstraktu przez 6 dni przed miesiączką, przez 6 cykli. Przegląd z 2017 roku przyjmował tylko próby trwające co najmniej dwa cykle. Nie ma jednej dawki, bo preparaty są różne. To opis badań, nie zalecenie.
Kto powinien uważać
Według NCCIH niepokalanek może być niebezpieczny w ciąży i podczas karmienia oraz dla kobiet z rakiem piersi, macicy lub jajnika i innymi chorobami zależnymi od hormonów. Typowe działania niepożądane są łagodne: nudności, ból brzucha, biegunka, ból głowy, swędzenie. Przegląd działań niepożądanych ziół zalicza niepokalanek do ziół o niewielkich efektach ubocznych. Interakcji z lekami strona NCCIH nie omawia, więc przy lekach hormonalnych, w tym antykoncepcji, i przy lekach wpływających na prolaktynę zapytaj lekarza. NCCIH opisuje bezpieczne stosowanie w badaniach do 3 miesięcy, a o dłuższym nic nie wiemy.
Co z tego wynika
Jeśli masz silne objawy przed miesiączką, najpierw lekarz: ma sprawdzić, czy to PMS, a nie coś, co wymaga leczenia. Niepokalanek ma w badaniach nad PMS sygnał, ale słaby, a próby przy prolaktynie sugerują wpływ na hormony, więc jeśli stosujesz antykoncepcję lub inne leki hormonalne, najpierw zapytaj lekarza. Na menopauzę nie ma mocnych dowodów.